+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Ulewne deszcze, mroźne wiatry, szarówa uniemożliwiły przechadzkę, a poza tym nie wpływają korzystnie na samopoczucie. Dzień spędziłem na modlitwie, lekturze i nauce języka. Było trochę rozproszeń. Wracało poczucie bezsilności i bezradności, momentami tęsknoty. Poprawiłem konferencje wygłoszone podczas rekolekcji oazowych w Brennej w związku z rozbudową menu teksty. Zamierzam udostępnić bazę myśli, jakie powstały na przestrzeni pierwszych lat kapłaństwa. Powrót do treści na temat „bycia umiłowanym dzieckiem Boga” przeżyłem jak rekolekcje w pigułce. Ufam, że oazowicze i nie tylko oni przez sięgnięcie do tych treści będą mieli okazję przeżyć coś podobnego. Pomiędzy zajęciami pojawiła się kilkakrotnie myśl tytułowa, która korzeniami sięga adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Ecclesia in Asia, a także przemówienia skierowanego do uczestników pielgrzymki papieskiej w Astanie w 2002 roku. Pięknie jest wracać do treści, które nas odzyskują i podtrzymują. Odkrycia należy utrwalać i samemu zgłębiać, bo inaczej do tytułowego stwierdzenia potwierdzi się opinia na miarę dzisiejszej pogody: „A jednak przez Azjatów Jezus jest traktowany jako ktoś obcy. Dzieję się tak dlatego, że ewangelizację prowadzili i prowadzą tu Europejczycy i Jezus był i jest spostrzegany jako Europejczyk, jako ktoś obcy kulturze azjackiej.”