+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Wspomnienie św. Franciszka z Asyżu wywołało z pamięci uroczyste odpusty obchodzone w seminarium u Wojtka, który jest wielkim czcicielem patrona dnia dzisiejszego. Nie obeszło się bez świętowania. Zaproszenie nadeszło z parafii św. Franciszka w Kellerowce oddalonej ok. 70 km od Kokczetawy (zapraszam do obejrzenia stronki www.kellerowka.republika.pl; o. Józef bardzo się ucieszy z odwiedzin). Przyjął się zwyczaj, że odpusty są ogłaszane we wszystkich wspólnotach dekanatu. W ten sposób stwarza się możliwość zorganizowania wyjazdu dla większej grupy. W naszej ekipie były 4 siostry zakonne, 4 osoby świeckie i ksiądz. Jechaliśmy busem. W podróży była okazja do rozmów, modlitwy, własnej refleksji. Na miejscu wzięliśmy udział w Eucharystii i nabożeństwie dziękczynienia. Była możliwość zyskania odpustu. Po uroczystościach w kościele wszyscy bez wyjątku zostali zaproszeni na Agapę.

Specyfiką parafii św. Franciszka jest położenie. Znajduje się na granicy wioski i stepu. Widok stepu rozciągającego się bez końca przywołał w pierwszej kolejności myśli o ludziach, którzy zostali zesłani w te strony i wysiedleni na stepach. Wielu z nich żyło w skrajnych warunkach. Część umarło z głodu i zimna, a inni zginęli w szponach drapieżnych wilków. Widok stepu kazał złożyć hołd modlitwy ofiarom żyjącym na ziemi i w niebie. Rozciągająca się przestrzeń posiada swój wdzięk i brzmienie. Podobnie jak góry sprzyja rozmyślaniu. Do innych myśli należały te o miłości. Jeśli miałbym szukać odpowiednika dla miłości jako daru z siebie, to step byłby właściwym obrazem. W przestrzeni stepu ma się poczucie wolności bez ograniczeń. Dawanie siebie zakłada miłość głęboką, bo zdolną do poświęceń, dalej miłość bez widocznego horyzontu, bo otwartą na każdego bez wyjątku, i miłość szeroką, bo bez kalkulatora. Step jest impulsem do tak rozumianej miłości, jakże potrzebnej w kapłaństwie, małżeństwie, na co dzień…