+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Trudności najlepiej wieszać na innych. Ostatni tydzień był bogaty w różnego rodzaju usterki. Co ciekawe, że dzwoni się w tych sprawach do mnie.
Zauważyłem, że to dość wygodne. Rozkładam ręce, ale główka pracuje intensywnie. Nie mogę żyć spokojnie, jak komuś czegoś brakuje. Zaproponowałem jakieś rozwiązania, ale realizację powierzyłem dotkniętym danym problemem. Widzę, że ta forma zdaje egzamin. Wyszedłem z założenia, że ludzi trzeba uczyć samodzielności zwł. wtedy, kiedy stać ich na to. Jeśli sam nie mam wyższej instancji, której mógłbym przekazywać różnego rodzaju bolączki, to właśnie dlatego, że sam próbuję stawić im czoła. Wygodnie byłoby znaleźć sobie kozła ofiarnego. Nie tędy droga, bo inaczej zgubię istotę. Trzeba wrócić do zasady pomocniczości, a skończyć z przejmowaniem tego, co jest do przeskoczenia w ramach własnych możliwości.