+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Stałem na wprost Niego! Gołego i z szat odartego! Tekst Drogi Krzyżowej był dzisiaj wymowny. Każda stacja kończyła się serią pytań. A po nich chwila milczenia na poszukiwanie odpowiedzi. Nie były to odpowiedzi werbalne, ale integralne stawianie siebie w prawdzie. Jaka była ta prawda? Momentami wymowna, a czasami wybrakowana. Droga Krzyżowa jest rzeczywistością, gdzie Bóg przekracza siebie. A człowiek? Dla współprzeżywającego jest ona szansą przejścia z deklaracji do sytuacji. Owe przejście było oknem, przez które raz jeszcze spojrzałem na siebie i kończący się dzień. Do sytuacji należą spotkania z chorymi. Byłem u nich z posługą. Fascynowała mnie ich radość z faktu przyjęcia Chrystusa i głębia tak prosta, że wręcz urzekająca. Do sytuacji zaliczam także zajęcia popołudniowe – katechezę i Eucharystię. To wszystko się działo i udzielało. Były także deklaracje. Mam tu na myśli spotkania i wydarzenia bez właściwego nastawienia, odniesienia miłości. Gdyby nie On i Jego miłość, to moje życie byłoby jedynie deklaracją i niczym więcej.