Przypatrzmy się tym dwóm uczniom: umiłowanemu uczniowi, który spoczywał na piersi Jezusa i zdrajcy Judaszowi.
Umiłowany uczeń symbolizuje ostateczną więź z Jezusem, jaką Bóg obiecał nam wszystkim. Być może z pewnym zażenowaniem czytamy, że umiłowany uczeń spoczywał „na łonie Jezusa”. A tymczasem zamysłem Ewangelisty jest tu odwołanie się do niepojętej jedności Syna Jednorodzonego z Przedwiecznym Ojcem. Otóż na wzór tej właśnie jedności dokonuje się nasze zjednoczenie z Jezusem.
Przejdźmy do nieszczęsnego ucznia, Judasza. Co to znaczy, że po spożyciu kawałka chleba, jaki mu podał Pan Jezus, wszedł w niego szatan? Oto Pan Jezus podejmuje jeden z ostatnich wysiłków ratowania go. Jak skomentował tę scenę św. Augustyn: Judasz, który już przedtem uległ szatanowi, teraz oddał mu się na własność; pozwolił szatanowi, żeby ten w nim zamieszkał.