+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Słynny mistyk żydowski Baal Szem Tow, interpretując tekst o Arce Noego, skorzystał z dwuznaczności nazwy arki: TEWA (dosłownie: skrzynia), która oznacza zarówno skrzynię arki, jak i słowo. Michael Ball napisał o przypowieściach, że są one skrzyniami, które medytując otwiera się i uwalnia z nich wszystkie znaczenia. Warto w tym miejscu przypomnieć to, co wypowiedział Jezus: „A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” (Mt 13, 52). Ojcowie Kościoła ukuli oszałamiające stwierdzenie: HO LOGOS PACHYNETAJ: SŁOWO STAŁO SIĘ KRÓTKIE! Odwieczne Słowo stało się tak małe, że zmieściło się w żłobie, jak pisze Benedykt XVI. Święty Ambroży pisał: „ciałem Syna jest przekazane nam Pismo”! Jeśli Słowo stało się KRÓTKIE, to znaczy, że potrzebuje rozwinięcia, potrzebuje „rozpakowania”, jak skrzynka prezentowa, z której trzeba wypakować ukryte prawdy zwinięte w szary papier literalnych znaczeń. Chyba nie bez powodu napisano, że zaraz po urodzeniu Jezusa Maryja owinęła Go w pieluszki – zakryła Jego tajemnicę pieluchami na podobieństwo kartek Pisma, które trzeba wertować, by wydobyć światło Jego Obecności. Czy czytając Biblię, słyszę szept Ducha? Czy widzę więcej niż zostało zapisane? Czy przeżyłem tak przyjęcie Słowa Bożego, że poczułem na sobie spojrzenie Boga?