Bohaterami czytania pierwszego, drugiego i Ewangelii są ojciec i syn. Zapraszam do refleksji.
Mówi prorok Izajasz: „Patrzcie na skałę, z której zostaliście utworzeni, patrzcie na Abrahama, waszego ojca” (Iz 51, 1-2). Wiara Abrahama to skała, na której opiera się nasza wiara. Jak mówi Paweł: „Dziećmi Abrahama są ci, którzy pochodzą z wiary” (Gal 3, 7).
Czego Bóg oczekuje od Abrahama? Chce zabrać to, co mu dał. Przeanalizujmy reakcję Abrahama. Uczynię to idąc za pewnym komentarzem napisanym przez duńskiego teologa Kierkegaarda w książce „Bojaźń i drżenie”. Kiedy syn pyta Abrahama: tu jest ogień i drewno, ale gdzie jest baranek, odpowiedź Abrahama jest lapidarna – sam Bóg zatroszczy się o baranka na ofiarę! Abraham nie chciał powiedzieć Izaakowi tego, o co Bóg go poprosił. I o to modlitwa, jaką Kierkegaard wkłada w usta Abrahama: „Panie nieba, lepiej, żeby Izaak sądził, że jestem potworem aniżeli miałby stracić wiarę w Ciebie”. Wyjaśnić Izaakowi żądanie Boże spowodowałoby przekleństwo u Izaaka. Abraham to wie. Pisze Kierkegaard: „Każdy staje się wielki w relacji do swojego oczekiwania. Ktoś staje się wielki oczekując tego, co możliwe. Ktoś inny czekając na to, co wieczne, ale ten, co oczekiwał na to, co niemożliwe, stał się większym od wszystkich”. Inaczej mówiąc Abraham nie wie, dlaczego Bóg prosi go o Izaaka, a jednak ufa Bogu. Ta scena pozwala nam zrozumieć, czym jest wiara. Abraham jest gotowy poświęcić Izaaka, nie dlatego, że go nie kocha, ale dlatego, że kocha Boga miłością absolutną. Bóg wymaga miłości absolutnej. Wierzyć w Niego, to znaczy ufać całkowicie Bogu. Kochać Boga bardziej niż dary Boże. Kochać Go bez warunków. „Żadna ofiara nie jest zbyt ciężka, kiedy Bóg tego chce” (Kierkegaard). Bogu nie daje się śmieci z serca. Bogu ofiaruje się największą miłość albo nic mu się nie daje. W tej scenie Abraham nie idzie za marzeniem swojego serca. Abraham umiera dla swoich marzeń. Umiera dla swoich pragnień. Jest gotów oddać Bogu swojego Izaaka. I w tej otwartości na niemożliwą możliwość Boga, nie prosząc o nic, ofiarując wszystko, ofiarując Izaaka swojego serca, Abraham słyszy od Boga: «Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». (Rdz 22, 12). Wierzyć to znaczy ufać Bogu także w czasie Bożego milczenia, klęski, Jego nieoczywistości.
Bohaterami tekstu II czytania (Rz 8,32) są również ojciec i syn, jak ci z Rdz 22 (I czytania). Ojciec z Rdz 22 to ojciec śmiertelny. Syn to syn śmiertelny. Ojciec z Rz 8, 32 to ojciec nieśmiertelny. A syn to Syn odwieczny, który przyszedł w ciele. W obu tekstach jest ofiara. W czym różnica między tymi tekstami? Bóg przegania się w hojności z ludźmi. Abraham ofiaruje Bogu syna śmiertelnego tak, iż ten nie umiera. Bóg wydaje na świat syna nieśmiertelnego dla ludzi tak, iż ten umiera. Oto nowe światło na wiarę. To nie jest tylko nasza wiara w Boga, ale Bóg wierzy w nas. Bóg, który ofiaruje swojego syna, ten Bóg kocha nas całkowicie. „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?” (Rz 8, 32). Jezus to nowy Izaak, Bóg to nowy Abraham. My jesteśmy przedmiotem tej nieskończonej miłości.
Szaleńcza wiara Abrahama znajduje swoje światło w szaleństwie samego Boga. Oto, dlaczego Abraham jest naszym ojcem w wierze, bo ukochał Boga bardziej od wszystkich obietnic Bożych.
Jedyna rzecz, jaka się liczy, to wierzyć! Wierzysz w Boga? Wierzysz w Niego, bo realizuje pragnienia twojego serca? Czy też wierzysz w Boga, bo Bóg jest Bogiem? Kochasz Go dla Jego pociech? Czy kochasz Go, bo jest Twoim Bogiem? Czy jesteś oddać Bogu Izaaka twojego serca? Jaki jest ten Izaak? Tylko ten, kto gotów jest oddać Bogu swojego Izaaka, jest gotów wierzyć w Boga i oddać Mu własne życie.