+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Gruzja to wspaniały kraj. W Internecie można o nim przeczytać w samych superlatywach. Nie będę tutaj powielać tych opinii.

Spędziłem tam 14 dni, od 12 do 26 lipca 2021. Zwiedziłem najważniejsze miasta i prawie wszystkie atrakcje turystyczne.

Najpiękniejsze wrażenia związane były z ludźmi, których tam spotkałem. Życzliwość i otwartość są częścią ich sposobu bycia, a ciekawe przemyślenia i rozmowy mogły toczyć się bez końca. Adaptacja i wejście w tamtejszą rzeczywistość były największym atutem mojej podróży.

Owszem wszystkie miejsca były bardzo ciekawe. Moja uwaga była skupiona na bogatej i długiej historii chrześcijaństwa, która widoczna jest na każdym kroku i występuje w rozmowach z ludźmi jak chleb powszedni. Kościoły, kapliczki tętnią swoim życiem. Ich ściany są przesiąknięte modlitwą, która wznosi się do Boga od pokoleń.

Po miejscach świętych największe wrażenie wywarła na mnie przyroda, a więc cudo stworzenia. Jest tam cała gama geograficznych atrakcji. Jaskinie, doliny, rzeki, jeziora, źródła, kaniony, góry, morze. Bóg tam nieźle się napracował!

Bogata kuchnia, rozmaitość smaków, soczystość owoców, bogaty bukiet win Saperavi nadały wszystkiemu niesamowitego kolorytu. Można śmiało powtórzyć za przewodnikami rosyjskimi, że jest to miejsce dla duszy!

Nie wszystko było w samych superlatywach. Rozczarowanie przemykało się przez serce na widok zaniedbanych zabytków, których nie ma na zdjęciach albo są z takich ujęć, gdzie tego nie widać.