+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Oto, na czym polega prawdziwa radość według św. Franciszka z Asyżu:

Brat Leonard opowiadał, że pewnego dnia u Świętej Maryi Matki Boskiej Anielskiej św. Franciszek zawołał brata Leona i powiedział: „Bracie Leonie, pisz”. Ten odpowiedział: „Jestem gotów”. Pisz – rzecze – czym jest prawdziwa radość. Przybywa posłaniec i mówi, że wszyscy profesorowie z Paryża wstąpili do zakonu; napisz to nie prawdziwa radość. Że tak samo uczynili wszyscy prałaci z tamtej strony Alp, arcybiskupi i biskupi, również król Francji i Anglii; napisz, to nie jest prawdziwa radość. Tak samo, że moi bracia poszli do niewiernych i nawrócili wszystkich do wiary; że mam od Boga tak wielką łaskę, że uzdrawiam chorych i czynię wiele cudów; mówię ci, że w tym wszystkim nie kryje się prawdziwa radość. Lecz co to jest prawdziwa radość? Wracam z Perugii i późną nocą przychodzę tu, jest zima i słota, i tak zimno, że u dołu tuniki zwisają zmarznięte sople i ranią wciąż nogi, i krew płynie z tych ran. I cały zabłocony, zziębnięty i zlodowaciały przychodzę do bramy; i gdy długo pukałem i wołałem, przyszedł brat i pyta: Kto jest?. Odpowiedziałem: Brat Franciszek. A ten mówi: Wynoś się; to nie jest pora stosowna do chodzenia; nie wejdziesz. A gdy ja znowu nalegam, odpowiada: Wynoś się; ty jesteś prosty i niewykształcony. Jesteś teraz zupełnie zbyteczny. Jest nas tylu i takich, że nie potrzebujemy ciebie. A ja znowu staję przy bramie i mówię: Na miłość Bożą, przyjmijcie mnie na tę noc. A on odpowiada: Nic z tego. Idź tam, gdzie są krzyżowcy i proś. Powiadam ci: jeśli zachowam cierpliwość i nie rozgniewam się, na tym polega prawdziwa radość i prawdziwa cnota, i zbawienie duszy.

U św. Pawła wezwanie do radości pada często, najczęściej w wersji „Radujcie się zawsze w Panu!”. To jest wyraźna wskazówka, jak niebezpieczną rzeczą jest smutek. W pierwotnym zestawieniu grzechów głównych lista obejmowała nie siedem, a osiem grzechów. Ósmym był smutek.

Św. Paweł wzywa do radości i w tym jego wezwaniu się odpowiedź. Pan jest zawsze! W różnych okolicznościach życia trzeba szukać relacji z Panem, bo to nas może przeprowadzić przez sytuację smutku. Zobaczcie Pana przy sobie, bo inaczej ten smutek was zabije.

Najwięcej Paweł pisze o radości w liście do Filipian. Warto tu dodać, że ten list powstał w więzieniu. Nie było takiego miejsca na ziemi, gdzie św. Paweł nie byłby w Panu. A kiedy jest w Panu, to sytuacja nabiera sensu, innego wymiaru.

Przywołany już Św. Franciszek z Asyżu idzie za ciosem i w regule dla III Zakonu Franciszkańskiego napisał: Bracia i Siostry niech […] niech nie sądzą innych, lecz okazują się radośni w Panu, […]. Radość jest możliwa tylko Panu, bo On jest zawsze. Odrzucenie Pana zostało przez św. Franciszka opisane w taki oto sposób: W miłości, którą jest Bóg, wszyscy Bracia i Siostry – oddający się modlitwie, posłudze czy też pracy – niech się starają uniżać we wszystkim, a nie chełpić ani cieszyć się sami z siebie […]. Radość w Panu, wesołość z nas samych. Radość bierze się z tego, co nie ręką ludzką uczynione. Wesołość zaś z tego, co wyłącznie ręką ludzką wykonane. Pierwsze wieczne, drugie tymczasowe.

Prośmy, aby w sytuacjach trudnych, beznadziejnych, Pan uchronił nas od takiej pokusy myślenia, że Go przy nas nie ma.