+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Trwamy w radości paschalnej…
Ciężko mi było podczas tegorocznej Wielkanocy. Mój przyjaciel przeżywa kryzys wiary i to, jak przeżywał Paschę, wyciskało łzy z moich oczu. Zresztą nie on jedyny. Chodziłem rozbity i rozczarowany z powodu słabego zainteresowania pozostałych. Miałem wrażenie, że żyję w jakimś dzikim świecie, zupełnie mi obcym.
Bóg nie pozostał obojętny na moje uczucia. Pozostawił poprzeczkę wyżej niż się spodziewałem. Zaproponował mi, żebym kochał bardziej… nie patrząc na podejście, nawet nie mając interesu w tym, że swoją miłością uda mi się kogoś przekonać do Niego, złamać.
W efekcie łzy mieszały się z uśmiechem… Trwam w tym do dzisiaj… To moje paschalne radości! (z listu do Beaty)