+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Gdy Paweł mówi «ciało», to wcale nie ma na myśli cielesności. Są tysiące głupich komentarzy, które dowodzą, że ciało to coś złego. Kiedy Pismo Święte mówi «ciało», to mówi tyle co «natura człowieka». W szesnastym rozdziale Mateusza, Jezus pyta: «A wy za kogo mnie uważacie?». Piotr mu na to odpowiada: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Wtedy Jezus mówi mu: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie» (Mt 16, 15-18). Tutaj krew i ciało oznaczają ludzką naturę. Piotr tego sam nie odkrył, tylko objawił mu Bóg. Kiedy Pismo Święte mówi «ciało», to mówi o człowieku. W tym napięciu między duchem a naszym własnym człowieczeństwem wiara nam podpowiada, że człowiek może przekroczyć możliwości swojej natury i zachowań, które do niej należą. Mało tego, my właśnie do tego jesteśmy zaproszeni w wierze.