+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Zauważyłem, że jeśli jestem czymś całkiem pochłonięty w ciągu dnia, to nie jest możliwe, żebym w momencie, gdy pojawia się Jezus na ołtarzu, był skupiony. Moja postawa podczas Eucharystii odzwierciedla moje rozdarte, podzielone życie, życie pozbawione Boga, a więc odżywające podczas modlitwy. Nieraz przeszkadza mi nie tylko pochłonięcie przez wydarzenia, ale również gorączka wyprzedzenia przyszłości czy bujna wyobraźnia. Mam zbliżoną refleksję do św. Teresy z Avila, ale nie mam tak dobrze wyćwiczonego sposobu, jak ona: „Jedyne lekarstwo, jakie znalazłam po wieloletnim umęczeniu, to nie zważać na wyobraźnię i jej wybryki jak się nie zważa na kogoś szalonego.”