+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Abraham czy Lot?

Abraham otrzymał od Boga wezwanie w Rdz 12, 1. Brzmiało ono tak: «Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę».
Z kolei Lot otrzymał bardzo podobny nakaz w Rdz 19,15, to jest: «Prędzej, weź żonę i córki, które są przy tobie, abyś nie zginął z winy tego miasta». Nakaz został oznajmiony przez posłańców Boga.

Wiem, że w polskim przekładzie trudno dostrzec podobieństwo, ale zupełnie inaczej wygląda to w greckim przekładzie.

Filion Aleksandryjski, komentując wyjście Abrahama, podkreślił jego duchowy charakter. To, z czego ma wyjść, dotyczy przede wszystkim jego stanu wewnętrznego. Wezwanie, jakie otrzymał Abraham, jest wezwaniem dla każdego, zarówno dla Lota, jak i dla mnie. Jest wezwaniem, by wyjść z ziemskiej rzeczywistości ograniczającej człowieka. Filion przypisuje jej bardzo szeroki zakres, zawiera ona to, od czego człowiek chce uciekać, dotyczy innych ludzi, odnosi się do wszelkich ograniczeń, a szczególnie cielesnych pożądliwości człowieka stanowiących jego więzienie. „Kropką nad i” jest pójście drogą bez powrotu!

Co różniło Abrahama i Lota?

Reakcja wobec otrzymanego polecenia: Abraham był posłuszny, natomiast Lot ociągał się. Konsekwencją jego oporu było wyłączenie go z udziału w obietnicy zbawczego dzieła Boga.

Historia Abrahama i Lota są dla słuchacza przestrogą przed stawianiem oporu Bożemu wezwaniu, by nie podzielił on losu krewnego Abrahama.

Od czasu do czasu wraca do mnie myśl, czy wobec wezwania Bożego nie okazałem się Lotem? Co może być korzeniem myśli, że Bóg całkowicie ze mnie zrezygnował? Czy nie wykluczyłem się z powodu własnego oporu?