+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Dotknij, pocałuj…

To dzisiejsze słowo prowadzi nas w sposób nowatorski, bo wbrew naszym oczekiwaniom, reakcją. Wspólnota, która jest mi najbliższa. Kościół, w którym żyję; Kościół, którego jestem tkanką; w swoich ranach może mi być obcy, może być gorszący, nie chce ich dotknąć. To, co jest mi najbliższe może się okazać obce i inne, niechciane. Nie ma Jezusa bez krzyża. Nie ma sukcesu...

czytaj dalej

Największe zagrożenie tu i teraz

Bez najmniejszej wątpliwości jest nim autorytaryzm. Zawiera on w sobie komunizm, a także stare i nowe formy dominacji państwa oraz politycznej dyktatury, które niszczą wolność. Autorytaryzm zniewala na trzy sposoby, a Chrystus zachowuje nas od tej groźby skutecznie i proporcjonalnie do każdego ze wymienionych sposobów: Przez podporządkowanie umysłu systemowi, czyli...

czytaj dalej

Jakie mamy wobec Niego pragnienia, co nas nasyci?

To co Chrystus zrobił to nie było po to żeby mieli co jeść (J 6,1-15). Było znakiem. Znak wskazuje poza siebie. Ale ich już to nie obchodzi co jest poza, poza tym co dostali. Czego znakiem było to, że dał im jeść? Znakiem było to, że chce im dać siebie. I zaraz potem w Kafarnaum jest ta niesamowita mowa Jezusowa o Eucharystii: "Ja Jestem chlebem życia, kto mnie...

czytaj dalej

Co znaczy dla mnie Kościół?

Wierzę, że jest on świątynią miłości, w której jestem żywym kamieniem, jest świątynią, której kamieniem węgielnym jest Chrystus; jest drzewem życia wiecznego, którego jestem gałęzią; jest on ciałem Chrystusa na ziemi od momentu Jego Wniebowstąpienia, a ja jestem tkanką owego ciała. Dlatego ciało Chrystusa znaczy dla mnie więcej niż znaczę sam dla siebie; jej życie...

czytaj dalej

Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła

Wystarczy, że wyłączą światło, firma "Tauron" wyłączy światło i czujemy się źle, nawet w domu, który znamy jak własną kieszeń. Czujemy się źle, kiedy wyłączą światło, a kiedy je włączą, czy można czuć się źle przy świetle? Ewangelia mówi, że kto spełnia wymagania prawdy, w oryginale dosłownie "czyni" prawdę, zbliża się do światła. Żyje w świetle ten, kto czyni...

czytaj dalej

Za kogo ludzie uważają…?

Zauważcie: "Za kogo ludzie uważają...?" (Mt 16,13). Był to test religijny oparty na poglądach większości, sondażach, opinii publicznej lub prywatnych interpretacjach własnych emocjonalnych doświadczeń. Wtedy decydowała większość, współcześnie decyduje mniejszość,chociażby pretenduje na ustawodawcę norm i autora definicji. Pozostawcie sekret Boskości sondażom, masom...

czytaj dalej

Chrystus Pan zmartwychwstał

Wspomnienie Ewangelisty Jana jest precyzyjne: Apostoł pamięta, że ujrzał płótna, ale uwierzył Pismu, „które mówi, że On ma powstać z martwych”. Tekst homilii tutaj...

czytaj dalej

„Ugotuj im kaszki”

W Księdze Starców jest taka oto przypowieść: Przychodzi dwóch czy trzech początkujących mnichów do czcigodnego ojca po słowo. Abba - proszą - daj nam słowo. Na co on powiada: - Gdy cię ktoś uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. - Nie, nie, tego zrobić nie potrafimy - odpowiadają mnisi. - O, to jest kłopot. W takim razie może potraficie dać każdemu, który was prosi,...

czytaj dalej

Odporność na zmiany…

"Nigdy tak nie było, zawsze było tak i tak", no i to jest argument kończący rozmowę. Na taki argument można przytoczyć zdanie autorstwa świętego Grzegorza VII: "Pan nie powiedział: imię moje jest zwyczaj. Pan powiedział: imię moje jest prawda". Łatwiej to powiedzieć, znacznie trudniej według tego żyć. Żeby tak żyć, trzeba być człowiekiem niesłychanie radykalnym. Pan...

czytaj dalej

My i tak to zszyjemy…

Abstrahując od świata mediów, a patrząc na to, co się dzieje tu i teraz przypomniała mi się następująca przypowieść Jezusa: „Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie...

czytaj dalej

Archiwum