To święto powszechnie nazywane jest Ofiarowanie Pańskie, choć po łacinie jest Presentatio, przedstawienie. Czy Bóg Ojciec potrzebował, żeby mu przedstawili syna? On tego nie potrzebował, Maryja i Józef tego potrzebowali. Ale to nie jest też tak, że Maryja i Józef ofiarowali Jezusa w świątyni. Tego się nie da zrobić. Oni ofiarowali dwa gołębie. Nie możesz Bogu ofiarować innego człowieka. Nie mogę ofiarować Bogu Ciebie, musisz to sam zrobić. Jak ja ofiaruję Ciebie Bogu, to Bóg mnie spyta: na pewno możesz? Jak? Ty jesteś wolnym człowiekiem!
Dlatego jako pierwsze czytanie czytamy list do Hebrajczyków, który mówi o Jezusie, który składa w ofierze samego siebie. Jezus sam siebie oddał Ojcu, sam siebie ofiarował. To nie jest tak, że Maryja i Józef ofiarowali Go Bogu. Nie ofiarujcie Bogu innych ludzi! Człowiek musi się oddać Bogu sam. Ja się mogę za niego modlić. Mogę go wspierać. Mogę go potwierdzać na tej drodze. Ale ofiarować to mogę samego siebie.
Maryja i Józef składali siebie w ofierze w tym dniu, kiedy przyszli z Jezusem do świątyni. I składali to w symbolu dwóch gołębi. Złożyli w ofierze dwie gołębice, ofiarę z najuboższych. Jak była rodzina najuboższa z ubogich to przy okazji przedstawienia swojego pierworodnego, składali na ofiarę dwa gołąbki. Jak mieli cokolwiek, to składali na ofiarę jednego gołębia i owieczkę. Jak przynieśli dwa gołębie to znaczy, że stawali przed Bogiem w pełnej prawdzie jako najubożsi. W tym duchu składa się ofiarę z Jezusem Chrystusem. Że widzisz siebie przed Bogiem jako najuboższego. Jako biednego bidaka. Kto ja jestem i co znaczy to, co ja Bogu daję? Bogu się składa ofiary przynosząc Jezusa do świątyni, którą ja jestem. Potwierdzając Jego obecność swoją ofiarą, współ-ofiarą z Nim. Trzeba to czynić w duchu największego ubóstwa. Takiej świadomości, że to, co dajesz, to jest ofiara najuboższego. To jest tak ważne, żeby odnaleźć w sobie tego ducha franciszkańskiego.
Bo nam się nieraz zdaje, że my robimy Bogu straszną łaskę, a w ogóle to co robimy, jest niesłychanie wielkie. Czasami nas tak od małego formują. Oddał Bogu czystość, ubóstwo i posłuszeństwo i urósł do niebotycznych rozmiarów. Tak jest wszystko wielkie, co Bogu dajemy. A Maryja i Józef czynią swoją ofiarę z Jezusem. To jest ofiara z całego życia. Jak ich życie się zmieniło, kiedy Jezus w nie wszedł? Wszystko się w nim zmieniło. To są ludzie, którzy składają Bogu ofiarę z własnego życia. I mówią: to jest warte tyle, co dwa gołębie. W takim duchu potwierdza się swoją bliskość z Jezusem. To, co ci mogę dać, jest takie malutkie. Przyjmij mnie takiego małego. Nie mogę ci dać więcej. Jestem bidak.
To święto mówi nam, jak wnieść Jezusa i jak Go przyjąć.
Trzeba Go wnieść w świątynię, którą my jesteśmy, jak Maryja i Józef, tzn. w takim duchu współofiarowania się z nim.