+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Od św. Cypriana zaczęto odróżniać jedność Kościoła od jedności chrześcijan. Ta pierwsza jest jednością „daną”, ta druga jest jednością ludziom „zadaną”. Pierwsza jako dar Boży jest silniejsza niż wszystkie podziały. Nie trzeba jej przywracać, ponieważ nie może być i nigdy nie będzie naruszona. Druga jest narażona na braki. Jej przywrócenie wymaga ludzkiego zaangażowania. Co ciekawe, II Sobór Watykański II przyjmuje ten punkt widzenia, stąd nigdy nie używa sformułowania „podzielony Kościół”. Czasami w mediach, zwłaszcza wrogo nastawionych do Kościoła, próbuje się „kroić” Kościół, dzielić i szczuć jednych na drugich. Jak na dłoni widać, kto za tym stoi. W taki sposób możemy rozpoznać siły wrogie Kościołowi, zaprzedane diabłu. Z kolei pierwsze zdanie soborowego Dekretu o ekumenizmie stwierdza, że jednym z zasadniczych zamierzeń Soboru jest wzmożenie wysiłków dla przywrócenia jedności „wśród wszystkich chrześcijan”. Konkluzja: jedność Kościoła nie zależy od naszych ludzkich wysiłków, ona jest dana przez Boga i niezniszczalna. Jedność wśród chrześcijan jest w pełni zależna od ludzkiego zaangażowania, w zasadzie wypracowana przez ludzi siłą modlitwy, dialogu, wspólnych działań w określonych obszarach…