+48 606 283 414 larafal@interia.pl

„Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy” (Syr 3,30)

To zdanie przypomniało mi się tuż po zakończeniu rozmowy telefonicznej z kobietą, która poprosiła mnie o zrobienie zakupów. Swego czasu zaoferowałem jej taką pomoc, bo jest w potrzebie. Dzwoni od czasu do czasu i w ten sposób się przypomina. Pierwsze zakupy robiła sama, a ja tylko uiszczałem należność. W jej koszyku były prawie same słodycze. Raz nawet wzięła kwiatek w doniczce. Wtedy miara się przebrała. Stwierdziłem, że nie są to produkty pierwszej potrzeby i wziąłem sprawę w swoje ręce. Dzisiaj w ramach dnia wolnego zająłem się tym w pierwszej kolejności. Popołudniu dostarczyłem jej siatkę z zakupami. Powiedziała, że z tych zakupów przedświątecznych wszystko się przydało. Lepszego podziękowania być nie mogło. Obiecała, że będzie się modlić w mojej intencji.

Do jałmużny przekonało mnie to zdanie z księgi Syracha. Podejmuję ją z myślą o tych grzechach, których ciężko się wyzbyć; które wyznaję przy każdej spowiedzi. Samo słowo jałmużna (eleemosyne) wywodzi się z greki i oznacza powodowaną współczuciem ofiarę dla ubogich składaną w obecności Boga. Z jałmużną wiąże się obietnica Boga. „Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy. Kto dobrodziejstwami za dobrodziejstwa odpłaca, pamięta o przyszłości, a w chwili potknięcia się znajdzie podporę” (Syr 3). W oczach Boga jałmużna ma ogromne znaczenie. Bóg szczerze dającemu oferuje zgładzenie grzechów. To wielka łaska. Warto jeszcze przeczytać kilka linijek dalej: „Nie dręcz duszy głodnego i nie pobudzaj do gniewu człowieka w jego niedostatku! Serca rozgniewanego w większy zamęt nie wprowadzaj i nie zwlekaj z datkiem dla potrzebującego! Nie odpychaj żebrzącego w strapieniu, a od ubogiego nie odwracaj swej twarzy! Nie odwracaj oka od proszącego i nie dawaj człowiekowi sposobności, aby cię przeklinał”. Jest w Biblii wiele innych fragmentów o jałmużnie, ale te z Księgi Syracha przekonują mnie w zupełności.

Cenię również dzieła z wczesnych lat chrześcijaństwa. One z kolei wyjaśnią pewien dylemat: komu dawać, a komu nie? W „Pasterzu” Hermasa jest napisane: „Czyń dobrze i dawaj wszystkim potrzebującym z prostotą, nie roztrząsając komu masz dawać, a komu nie dawać. (…) Ci, którzy brali, zdadzą sprawę Bogu, dlaczego wzięli i w jakim celu brali. Ci, (…) którzy oszukiwali po to, aby brać, poniosą karę”. To mądra podpowiedź. Do tego dodaje swoje zdanie św. Jan Maria Vianney: „Trzeba się cieszyć, gdy ubodzy przychodzą prosić nas o pomoc. Gdyby sami nie przychodzili, musielibyśmy ich szukać, a na to nie zawsze mamy czas… Nigdy nie należy gardzić ubogimi, gdyż pogarda ta wymierzona jest przeciw samemu Bogu”.