+48 606 283 414 larafal@interia.pl

W naszej „katolickiej” Polsce Jezus jest czczony, ale nie jest kochany. Kiedy w polskim Sejmie toczy się dyskusja na temat uchodźców, w kościołach był odczytywany na początku tygodnia fragment z Łukasza 9, 46-50. Zaczyna się od słów: Uczniom przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: „Kto przyjmuje to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który mnie posłał”.

Nie szanujecie tych najmniejszych, to Jezusa wywalicie z kościoła. Bo On jest w tych najmniejszych. No cóż, jeśli w naszym Kościele i naszej ojczyźnie bardziej kocha się tych największych!

To jest nasz opór wobec krzyża, dlatego nie rozumiemy Jezusa i tych centralnych wydarzeń w Jego życiu i misji. Bez zrozumienia tego kompletnie mijamy się z Jezusem. Czcimy Go wargami, lecz sercem daleko jesteśmy od Niego.