+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Trudno uwierzyć w słowa Chrystusa: „Nie przyszedłem powołać prawych, ale grzeszników”. Żaden psycholog nie przywiązał chyba tak dużej wagi do konieczności samoakceptacji w procesie samorealizacji jak Carl Jung. Dla Junga samorealizacja oznaczała inegrację z cieniem. Jest to rosnąca zdolność do uświadamiania sobie ciemnych stron swojej osobowości; w ten sposób udaje się zapobiegać życiu jednostronnemu, w którym tylko to, co zewnętrzne, jest uznawane za rzeczywistą część osobowości. Aby osiągnąć wewnętrzną jedność i pełnię osobowości, trzeba zaakceptować i przyjąć każdą część własnego „ja”. Światło w nas reprezentuje Chrystus, ale On został ukrzyżowany pomiędzy dwoma łotrami i nie możemy o tym zapomnieć, tak jak nie możemy z pewnością zanegować łotrów żyjących w nas samych.