W Ewangelii z I niedzieli Wielkiego Postu usłyszeliśmy, że Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Chyba nie uczynił tego w sposób grzeczny. W greckim tekście Ewangelii użyto słowa, które po polsku znaczy „wyrwał”. Duch wyrwał Jezusa z rodzinnego domu, spod opieki troskliwej Matki. Ks. Jan Twardowski komentując tę fragment napisał, że Duch czasem niegrzecznie może nas wyrwać z naszych schronów, ale zawsze po to, żeby ukazać wielkie Boże sprawy. Bł. Władysław Bukowiński w liście do przyjaciela Mietka zdemaskował jeden z takich schronów: „U mnie na czele walki duszpasterskiej wysuwa się alkoholizm, wręcz zabójczy dla życia małżeńskiego i rodzinnego”.
Do parafialnej Księgi Trzeźwości wpisało się już 25 osób. Ci ludzie zobowiązali się do całkowitej abstynencji na czas trwającego Wielkiego Postu z nadzieją w sercu, że ta ofiara wyrwie chociażby jednego człowieka z uzależnienia.
Drogi Czytelniku!
Gdybym cię zwyczajnie poprosił o podjęcie takiego wyrzeczenia, to uczyniłbym to w sposób grzeczny. Wzywam Cię do całkowitej abstynencji od napojów alkoholowych na czas Wielkiego Postu.