+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Przypomniałem sobie moje nastawienie do obowiązków dnia w czerwcu (zakończenie szkoły) albo po dłużych wyczerpujących działaniach. Wstawanie w moim wydaniu miało dwie formy: pobożną i laicką. Pobożna wersja miała miejsce wtedy, kiedy po przebudzeniu mówiłem: „Panie Jezu! Byle do wieczora”. A laicka: „Poduszko! Wrócę do ciebie szybko!”. Przychodzą takie momenty, że człowiek ustaje. Nie ma lepszego sposobu, jak zwyczajnie się wyspać. Dzisiejszy dzień był stosunkowo krótki, ale pobożny.