Pan z wami, bracia! Bracia, czy mnie słyszycie?
Moją małą trzódką nie jest jedynie ta patena i ten kielich z winem, ale ty, cały ty, jesteś moją małą trzódką, którą chciałbym zawrzeć i podnieść w moich dłoniach […].
Za chwilę będą nieść obok ciebie koszyk ofiarny: czy nie masz do ofiarowania niczego więcej jak tylko ten maleńki grosik? […]
Nic innego do otwarcia jak tylko twoja portmonetka? Czy nie ma tutaj nikogo, kto cierpi? […]. Czy nie ma pośród nas ludzi smutnych? Naprawdę, nie ma takich? Żadnego grzesznego, żadnego cierpiącego? Żadnej matki, która straciła swoje dziecko? Żadnego upadłego nie z własnej winy? Żadnego kapłana, zakonnika czy zakonnicy, upadłych nie z własnej winy albo też z własnej? Żadnej dziewczyny porzuconej przez narzeczonego, ponieważ brat zniszczył jej wiano? Żadnego chorego, na którego lekarz wydał wyrok i który nie ma już żadnej nadziei? Dlaczego ukrywać przed Bogiem to, co i tak należy do Niego i jest Jego? Wasze łzy i wasza wiara, a także wasza krew mieszają się z Jego Krwią w kielichu! Razem z winem i wodą jest to przedmiot Jego ofiary! To jest to, co razem z Nim zbawia świat; to jest to, czego On pragnie i łaknie; tych łez, które jak monety wrzucane są do wody […]. Czy nie słyszycie, jak zwraca się do was w podtekście i mówi: Praebe mihi cor tuum. Synu, daj mi swoje serce.
Paul Claudel