+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Pan Jezus mówi dzisiaj o Eucharystii; o sobie, który jest chlebem. Jest tam takie piękne zdanie: „Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”. W Mdr 16, 20 jest napisane: „Lud zaś swój żywiłeś pokarmem anielskim i dałeś im bez ich wysiłków gotowy chleb z nieba, zdolny dać wszelką rozkosz i wszelki smak zaspokoić.” Bóg dał nam chleb z nieba, który ma w sobie wszelką rozkosz i jest zdolny zaspokoić wszelki smak. Tu nie chodzi o to, że ktoś tak się naje, że nie będzie chciał następnego dnia, tak się przejadł, że ma dość. Ile by człowiek nie miał w sobie smaków, to w Eucharystii jest każdy smak.

Pierwotnie – w czasach Mojżesza i trochę później – mówili o mannie, że miała smak jak słodkie naleśniki z miodem. Sympatyczne samo w sobie, ale ciekawe jakbyśmy długo wytrzymali na takiej diecie. Śniadanie – naleśnik z miodem, obiad – naleśnik z miodem, kolacja – naleśnik z miodem i tak przez 40 lat. Siedząc na takiej diecie, byśmy się zaczęli zastanawiać, kiedy nam wyrosną skrzydła i kiedy zaczniemy bzyczeć. Im dalej od tej manny, kiedy Izrael w Duchu Świętym zastanawiał się nad tym chlebem, pojawiło się to sformułowanie z Księgi Mądrości, że manna była w stanie zaspokoić każdy smak. I to jest piękne, ponieważ Kościół odnosi to do Eucharystii.

Dzisiaj nie śpiewa się tego wyzwania, ale kiedyś na wystawienie przed końcową modlitwą śpiewano: Dałeś im prawdziwy chleb z nieba. I wszyscy odpowiadali: Wszelką rozkosz mających w sobie. To w Kościele potem żyło, że Eucharystia odpowiada na każdy głód i na każdy smak. Czego byś tylko nie chciał, co by się tam nie marzyło, czego byś nie potrzebował, to wszystko jest w Eucharystii. Każdy smak. Jesteśmy smutni, Eucharystia nas pociesza, jesteśmy weseli, Eucharystia nas pokrzepia. Ona ma w sobie każdy smak.