+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Czyż modlić się naprawdę za kogoś ubogiego nie oznacza zgody – wiedząc, że Bóg jest miłosierny i nie daje nic, co byłoby ponad nasze siły – żeby to ubóstwo dosięgło i mnie? Tym jest współczucie: zgodą, by cierpieć wespół. Jezus ofiarowuje nam zbawienie i uzdrowienie przez swoje rany. Wielu świętych nosi, w różnym stopniu, rany, upośledzenia i choroby tych, za których się modlą. Postawa prawdziwego współczucia jest niesłychanie pilnie potrzebna, jeśli chcę głosić ubogim Dobrą Nowinę, muszę być gotowy „pogrążać się” razem z tymi, którym ją głoszę.