+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Dzisiaj w domu mieliśmy ciężkie powietrze. Jakiś taki trudny dzień dla wszystkich. Od jakiegoś czasu pewne zachowania zaczęły i mnie drażnić. Nie ukrywałem swojego niezadowolenia, ale też nie ujawniałem powodów. Nie czułem się na siłach, żeby spokojnie odnieść się do gnębiących mnie kwestii. Nie mogę zrozumieć, jak można nie doceniać pomocy i dachu nad głową właśnie poprzez gotowość udzielania się, szukania dobra innych… Widzę skutek zupełnie odwrotny. Czyjaś dobroć staje się instrumentem do szukania siebie i zaspokajania jedynie własnych potrzeb. To jest dalekie od chrześcijańskiej wyobraźni.