W szkole na katechezie przedstawiłem swoim uczniom temat: „Szczęśliwi czyniący pokój”. Lekcja była dostosowana do poziomu dziewięciolatków, w treści była ukierunkowana na budowanie takiej postawy, jak mediacja czyli okazanie pomocy zwaśnionym ludziom na drodze do pojednania. W ramach lekcji pokazałem krótki film przedstawiający eksperyment przeprowadzony na placu zabaw pt. „Nie rozmawiaj z nieznajomym”. Łatwo było wyczuć z wypowiedzi uczniów, że często rozmawiają z rodzicami na te tematy. Mam nadzieję, że dodatkowa lekcja pomoże im wypracować właściwą reakcję dla takiej sytuacji. Niepokoi mnie jedna rzecz, którą widać w tym eksperymencie socjalnym gołym okiem. Pomimo codziennych rozmów rodziców ze swoją pociechą na te tematy, dziecko i tak chwyciło nieznajomego za rękę i pozwoliło się uprowadzić. Czy same rozmowy to nie za mało? Rodzice towarzyszący dzieciom na placu zabaw mogliby przeprowadzać takie eksperymenty na własną rękę. A wszystko po to, żeby pożądaną rękację wypracować jak przeciwciała.
Materiał wykorzystany podczas katechezy zamieszczam poniżej