+48 606 283 414 larafal@interia.pl

„Życie bez dni świątecznych jest jak wędrówka bez gospody” (powiedzenie). Nam wierzącym trzeba uczyć się celebrować życie! Żyć prosto żyć to zwyczajny kicz. Celebracja życia rozpoczyna się od świętowania. W ciągu roku mamy kilka świątecznych dni, jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Znamy jeszcze inne święta. Pomiędzy nimi są także osobiste okazje: urodziny, imieniny, rocznica chrztu, ślubu, kapłaństwa. Pod różnymi datami kryją się przełomowe chwile w naszym życiu. Warto wracać do tych wydarzeń z dwóch przyczyn: żeby okazać wdzięczność i dokonać odnowienia siebie. Świętowanie zdradza wartości, którymi kierujemy się w życiu. Czasami codzienność staje się obrzędem. Praca, dom, szkoła… Bóg zaś nie pokazał nam tylko tych przestrzeni. Te z kolei stawiają przed nami oczekiwania. Ustawiają się w kolejce, którą określa „bycie dla…”. Człowiek nie może „być dla” tych przestrzeni, bez „bycia dla siebie”. Pod tym drugim rozumiem czas i przestrzeń, które otwierają mnie na źródło mojego chcenia, działania, istnienia; źródło, któremu na imię Miłość! Z Miłości dla miłości.