+48 606 283 414 larafal@interia.pl

W Prologu św. Jana często pojawia się esse (było) w czasie przeszłym. Bóg jest sprawcą wszystkiego, co się dzieje. Dotyczy to historii każdego z nas. Kiedy wracamy refleksją wstecz, widzimy widoczne ślady Jego miłości w naszym życiu. Każdy ostatni dzień roku pozwala nam jeszcze raz przejść po tych śladach. W parafiach odczytuje się statystyki. Może nie jest to najciekawszy moment, ale niewątpliwie pokazuje nam, jak Bóg działał w naszych wspólnotach, czego byliśmy świadkami. Dzisiaj pozwoliłem sobie na małe podsumowanie odchodzącego roku. Nasza wspólnota powiększyła się o 14 osób. Siedem z nich przyjęło chrzest św., w tym jedna osoba dorosła, a pozostałe to dzieci. Druga połowa tej czternastki to osoby, które piśmiennie złożyły wyznanie wiary. Są to najczęściej osoby ochrzczone w Cerkwi, które przez długi czas aktywnie uczestniczyły w życiu naszej wspólnoty. Do Komunii św. przystąpiły 4 osoby. W tym roku nie było ślubu, a jedynie jedno sanatio in radice (uzdrowienie w zawiązku). Nikt nie przystąpił również do sakramentu bierzmowania. Wiele osób jest na drodze do sakramentów. Nasze serca pałają radością z faktu, że Bóg zostawił widoczne ślady w życiu naszej wspólnoty, czego byliśmy świadkami. Te słowa z prologu zaowocowały również inną refleksją, a mianowicie, że esse człowieka (bycie) mierzy się miłością i łaską.