+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Najczęstszym błędem ludzi świeckich jest wiara, której nie towarzyszy wyznawanie, co wiąże się ze skrywaniem własnej religijności ze względu czysto ludzkich. W przypadku ludzi Kościoła, najczęstszym błędem jest wyznawanie wiary, któremu czasami nie towarzyszy sama wiara. Powyższe refleksje wiele wyjaśniają. Stanowią obraz duchowej kondycji. Diagnozują stan świeckiego i kapłańskiego serca. Refleksje rzucają rozumienie na zachowania i działania, których często jestem świadkiem u innych, ale także u siebie. Myśli pokazują, gdzie jestem. Żeby wiedzieć, gdzie się chce dojść, trzeba wiedzieć, gdzie się jest. Refleksje wyjaśniają, ale niczego nie wnoszą. Dają do myślenia, ale nie rewidują. Z diagnozy trzeba przejść do kuracji. Terapeutyczne wydają się być myśli papieża Benedykta XVI. Powtórzyłem je dzisiaj z nadzieją. „Nie lękajcie się porzucać wygodne życie w kraju i udajcie się na miejsca, gdzie brakuje księży”. „Kapłan musi być człowiekiem wierzącym; kimś, kto pozostaje na rozmowie z Bogiem. Jeśli tak nie jest, to wszelka jego aktywność jest pusta”. „Masz być specjalistą od spotkania z Bogiem, a nie od polityki, ekonomii czy czegokolwiek innego”. Widzę, jak ważne są te słowa, kiedy pełni się funkcję bydowniczego; kiedy wiele trzeba uporządkować, wyremontować. Myślę, że moja troska, żeby na dzień przypadało jedno dzieło para-duszpasterskie – nie wynika z wygodnictwa, ale jest przejawem rozumienia własnej tożsamości.