Rok 2014. Niedziela Świętej Rodziny obchodzona 28 grudnia była celebrowaniem sakramentu małżeństwa. Małżonkowie połączeni węzłem sakramentalnym odnowili przyrzeczenia małżeńskie, dzieci otrzymały specjalne błogosławieństwo przy okazji Święta Młodzianków Betlejemskich, a po Eucharystii w bocznej nawie modliliśmy się nad rodzinami i prosiliśmy o potrzebne łaski dla nich. Kościół nosi wezwanie Maryi, Królowej Rodzin. To zobowiązuje do troski i formacji. To jest łaska tego miejsca.
Rok 2018. Randki odbywają się raz w miesiącu. Na każdej randce małżeńskiej proponujemy rozważenie jednego z przymiotów hymnu o miłości św. Pawła Apostoła. I tak w styczniu była «miłość cierpliwa jest», w lutym «miłość łaskawa jest», a w marcu rozważyliśmy temat «miłość nie zazdrości»… Na każde spotkanie przygotowujemy krótki materiał formacyjny. Nie wiemy, jak przebiega randka. Czy małżonkowie korzystają z tych pomocy? Jak przeżywają ten czas? Nasze zadanie sprowadza się do wyznaczenia daty spotkania, omówienia proponowanego tematu i przygotowania wystroju miejsca. Na chwilę obecną skorzystało z tej propozycji ok. 30 par małżeńskich. W grupie randkowiczów są małżeństwa sakramentalne, ale także spoza parafii. Dla małżeństw sakramentalnych należących do Kościoła Domowego jest to pomoc w realizacji jednego z podstawowych zobowiązań duchowości małżeńskiej, jakim jest dialog małżeński. W naszej parafii 8 par żyje taką duchowością. Sama randka jest również inspiracją do praktykowania innego zobowiązania, jakim jest modlitwa małżeńska. Jak na restaurację przystało, randka kończy się wręczeniem rachunku za złożone zamówienie. Menu jest dość bogate i zróżnicowane z bardzo ciekawą propozycją cen. Przy każdej pozycji jest opłata w postaci określonej modlitwy. Rachunek nie jest pieniężny, ale modlitewny. Jedna z par małżeńskich nie złożyła zamówienia, tłumacząc, że nie znają modlitw. Mają córkę katoliczkę. Zaproponowałem im, żeby to ona zapłaciła za ich randkę. Zadzwonili do córki. Ta się zgodziła. Wówczas złożyli zamówienie. Przy wejściu znajduje się automat z kwiatami. Niektóre żony głośno komentują, że nie pamiętają, kiedy ostatnio otrzymały bukiet kwiatów. To tylko niektóre ciekawe historie, które towarzyszą randkom małżeńskim.
Co nas zainspirowało do prowadzenia takiej działalności w ramach duszpasterstwa parafii? Dokument posynodalny biskupów zgromadzonych w Rzymie w październiku 2014 roku. Impulsem do działania stały się niektóre jego fragmenty. Najmocniej przemówił do mnie punkt 46 omawianego dokumentu: Każdej rodziny należy przede wszystkim wysłuchać z szacunkiem i miłością, stając się towarzyszami drogi, jak Chrystus dla uczniów w drodze do Emaus. W sposób szczególny do tych sytuacji odnoszą się słowa Papieża Franciszka: «Kościół będzie musiał wprowadzać swoich członków – kapłanów, zakonników i świeckich – do tej sztuki towarzyszenia, aby wszyscy nauczyli się zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego (por. Wj 3, 5). Musimy nadać naszej drodze zdrowy rytm bliskości, wraz ze spojrzeniem okazującym szacunek i pełnym współczucia, które jednak jednocześnie będzie leczyło, wyzwalało i zachęcało do dojrzewania w życiu chrześcijańskim» (Evangelii gaudium, 169). Jesteśmy duszpasterzami, a więc czytamy ten dokument z duszpasterskiego punktu widzenia. Jak można przełożyć ten «zdrowy rytm bliskości pełen szacunku i współczucia» na rzeczywistość «drogi», która dla naszych wiernych realizuje się w parafii? Dokument synodalny dał mi wskazówkę w punkcie 45: «Ojcowie synodalni stwierdzili, że potrzebne są nowe drogi duszpasterskie, które wychodziłyby od faktycznej rzeczywistości słabości rodzinnych, świadomi, że często są one znoszone z cierpieniem, niż wynikają z wyboru w pełni dobrowolnego». Jakie są słabości rodzinne? Również ojcowie synodalni zauważyli, że jest nią «samotność, owoc nieobecności Boga w życiu i słabość relacji» (p. 6). W rodzinach brakuje Boga, a to odbija się na relacjach małżeńskich i rodzinnych. Bez Boga nie ma szans na «dar z siebie». Dominuje natomiast samotność, brak rozmowy, poczucie obcości. W tym miejscu można mnożyć mroczne scenariusze. Kluczowe stało się dla mnie pytanie: Jak temu zaradzić? I mam odpowiedź: ZDROWY RYTM BLISKOŚCI!!! Poprzez organizowanie randki małżeńskiej stwarzamy małżonkom zdrowe warunki dla dialogu, który jest podstawą relacji. Przybliżamy temat i prowokujemy małżonków do rozmowy. Hymn o miłości św. Pawła jest dość trafny. Znany jest wszystkim bez względu na religię i narodowość, jak np. walentynki wśród muzułmanów. Cytowany jest wszędzie i na różne sposoby (prezentacje, film, muzyka). Można to sprawdzić na YouTube. W tych randkach małżeńskich widzę zbliżenie się do słabości, jaką jest zanik relacji między małżonkami, a także rodzicami a dziećmi. Patrząc na uczestników tych spotkań, nie mam wątpliwości, że ta forma działalności duszpasterskiej leczy, wyzwala i zachęca do dojrzewania.
Parafia nie jest komisją teologiczną czy relatorem synodu, ale winnicą Pana. Dokument synodalny jest narzędziem do uprawiania duszpasterstwa rodzinnego w ramach parafii. Będę się nad nim długo pochylać i szukać nowych inspiracji i natchnień.