+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Wobec powyższego rodzą się w sercu dwie myśli:

Adoracja jest sposobem, aby wszczepić się w Jezusa. Razem z Katią i Dimą pojechałem do Astany na nocne czuwanie przy Najświętszym Sakramencie. Miałem zaszczyt spędzić przed Panem trzy pierwsze godziny. Nie było łatwo trwać! Szalały rozproszenia, dokuczało zimno, nachodził sen… Wygrzebując się z niedogodności i trudności miałem świadomość, że Jezus jest blisko, przez swoje Słowa reanimuje swoją łaską moje serce, rozum, duszę. Czyni podobnie z tymi, których polecałem Bożej miłości: rodzinę, przyjaciół, kapłanów, małą trzódkę, grzeszników, powierzonych w intencjach…

Pozostaje pokornie schylić głowę, zapłakać. Są we mnie obszary, które zdaję Bogu i cierpliwie czekam, aż dostąpię uzdrawiającego nawiedzenia Jego łaski. Nie znam dnia ani godziny, kiedy to nastąpi. Ten obszar nazywam swoim ościeniem, nieprzytomnością bycia kochanym. Jest we mnie wielkie pragnienie, aby także w tym obszarze być szczelnym; cierpieć zatrzymując na sobie. Zdaje się na Boże miłosierdzie i jest we mnie dziecięca ufność, że miłość zraniona we mnie jest już miłością odkupioną. Jezu, ulituj się nade mną!