+48 606 283 414 larafal@interia.pl

Byłem w szoku, kiedy założyłem nowe okulary. Ogromną radość spowodował fakt, że znowu wszystko tak dobrze widziałem. Niby rzeczywistość ta sama, a jednak inna. Pierwsze myśli były w zasadzie pochwałą Boga za cud stworzenia. Człowiek docenia rzeczywistość właśnie wtedy, kiedy ją traci. Ten mój „zysk” był niepowtarzalny. Od razu skojarzyłem to doświadczenie z odzyskaniem siebie. Dusza, duchowość potrzebują również „nowych okularów”. Ufam, że mój urlop będzie temu służył. Te „nowe okulary” to w zasadzie nowa świadomość; świadomość, która bazuje na „to be”, nie zaś na „to have” czy „to do”. Człowiek może funkcjonować w jednej z trzech płaszczyzn: być, działać, mieć. Druga i trzecia są bezpieczne tylko z tą pierwszą, bez niej czynią człowieka bardzo biednym. To brzmi, jak paradoks! Każdy jednak może się przekonać, że nadmiar akcji czy grubość portfela nie czyni człowieka wielkim. Nigdy nie czułem się „bardziej” człowiekiem poprzez „mieć” czy „działać”. Czułem się zaś dzięki temu, co umacnia tożsamość, esse (po spotkaniu z oazą w Cieszynie).